Uliczki naszego osiedla (część II ) – ul. Wilkońskich

utworzone przez | 2020-07-06 | Informacje | 1 komentarz

Gdyby sporządzono ranking ulic, które najbardziej zmieniły swoje oblicze w ciągu ostatnich 30-40 latach, to  bez wątpienia bohaterka II części naszego cyklu opisującego ulice Osiedla Ogrody znalazłby się w czołówce klasyfikacji. A zatem czas na ulicę Wilkońskich.

Ta krótka uliczka jest umiejscowiona w północno-wschodniej części naszego osiedla, a swój początek bierze od skrzyżowania z ulicą Dąbrowskiego. Jej charakter od zawsze odbiegał od tego z czym mamy do czynienia w przypadku Osiedla Ogrody. Oczywiście każdy z nas pamięta, że jeszcze niedawno w miejscu, gdzie obecnie znajduje się market jednej z sieci stały budynku zakładów mięsnych. Któż z nas nie pamięta sklepu mięsnego, który otworzono od strony Dąbrowskiego. Jego wnętrze, nowoczesne lodówki, a przed wszystkim bogate i świeże zaopatrzenie było czymś co przyciągało w tamtym czasie tłumy mieszkańców. Charakterystycznym punktem był komin, który był z daleka widoczny stanowiąc punkt odniesienia. W związku z rozwojem zakładów mięsnych sam wjazd do nich ulegał zmianie. Stąd też w ramach rozbudowy wybudowano bramę z frontu zakładów wraz z placem manewrowym. Jednocześnie ulica Wilkońskich była też m.in. uliczką dojazdową do Zakładów Cukierniczych Bahia (zostały wyburzone). Swoje miejsce znalazły tam również warsztaty dla młodzieży uczącej się m.in. Zespole Szkół Elektrycznych nr 2 przy ul. Świt. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że w ramach tych warsztatów funkcjonowała mała kuźnia. Największe zmiany dokonały się w latach 70 i 80-tych, gdy przebudowano skrzyżowanie ulic Żeromskiego i Dąbrowskiego. Dla autora tego tekstu ul. Wilkońskich na zawsze będzie się kojarzyć z ,,tajemniczym” ogrodem, który mijał idąc do szkoły pod koniec lat 70-tych. Na tym miejscu w latach 90-tych pobudowano stacje paliw. 

Poprzedni wpis

Następny wpis

5

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ

1 komentarz

  1. Ela

    brawo, czekam na dalsze odcinki serialu!

    Odpowiedz

Odpowiedz Ela Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *